Budzisz się w odległym miejscu, chociaż jesteś pewna że usnęłaś w swoim pokoju. Zdejmujesz z uszu wielkie słuchawki, które były przymocowane do metalowych rur nad twoim łóżkiem i wstajesz na swoich ledwo przytomnych nogach. Rozglądasz się wokół. Gdzie twoje plakaty? Były wywieszone na każdej ścianie. Podchodzisz do starego komputera który stoi na biurku w koncie i siadasz przed nim na drewnianym krześle. Próbujesz zalogować się na twittera. "Użytkownik nie istnieje" - wyskakuje wielki napis na ekranie. Marszczysz ze zdziwienia brwi. Wchodzisz w google i wpisujesz "Justin Bieber". Grafika jest, ale nigdzie nie ma tego Justina jakiego miałaś na myśli. Tego którego kochałaś przez 4 lata. Nagle na twoim laptopie pojawia się czarne okienko
"Dziękujemy za udział w naszym eksperymencie. Teraz wiemy jak wygląda życie fanki. Przez 4 lata byłaś w śpiączce, a idola wymyśliłaś sama, tak jak i fandom. Teraz możesz powrócić do normalnego życia. Dziękujemy"
umarłabym gdyby to była prawda. ;'(
OdpowiedzUsuńa tak w ogóle to twoja wyobraźnia nie zna granic. ;D