DZIEŃ 1.
Leżałaś na łóżku i kątem oka spoglądałaś w telewizor w którym aż huczało o "skandalach Justina". Transmisja leciała na żywo i właśnie w tej chwili pokazywali go na ekranie.
Justin był smutny. Zmęczony. Biegł skulony do samochodu. Nie dali mu odjechać. Krzyczałaś do telewizora żeby go zostawili, ale to nic nie dało. Dziennikarze obtoczyli jego auto i robili setki zdjęć.
Justin westchnął i oparł głowę o siedzenie. Widziałaś że ma dość. Gdybyś tam tylko była to pozabijałabyś każdego kto stanął by ci na drodze.
Nagle lunął deszcz. Nie tylko w kraju w którym był Justin. U ciebie także. W tym samym momencie.
Aparaty dziennikarzy zaczynały moknąć i lekko się zacinać, więc uciekli do środka hotelu przy którym stali.
Justin odjechał.
DZIEŃ 2.
Rano obudził cię deszcz. Padał bez przerwy. Sięgnęłaś po telefon, który leżał obok twojej głowy i weszłaś na twittera. Justin dodał akurat nowy wpis. "Beliebers....ja już nie daje rady" i wyszedł.
DZIEŃ 3.
Po południu włączyłaś telewizor. Jak zwykle o tej porze leciały wiadomości.
"Na całym świecie od dwóch dni leje deszcz. Jeśli tak dalej pójdzie, czekają nas wielkie powodzie."
DZIEŃ 4
Wyszła nowa piosenka Justina.
Usiadłaś na parapecie, zamknęłaś okna i ją włączyłaś aby zagłuszyć dźwięk deszczu, który nie ustępował.
"Pada deszcz bo płacze bóg,
muszę odejść, muszę wrócić tam znów"
- taki był jej refren.
Weszłaś na twittera, i zauważyłaś tylko falę radości. Każdy cieszył się z nowej piosenki, jakby nie słyszał że jej tempo jest wolne, a głos Justina w pewnych momentach się załamuje.
"Naprawdę nie widzicie co sie dzieje?" - napisałaś i znów wyszłaś.
DZIEŃ 5
Nadal pada. Zalało kilka miast.
Justin napisał na twitterze "Beliebers, ktoś mnie woła."
DZIEŃ 6
Znów media. Tweet że ktoś wzywa Justina trafił na każde okładki, z nagłówkiem że ma przesłuchy i stał się ćpunem.
Nadal pada. Wsłuchiwałaś się w dźwięk kropel, które uderzały o parapet i przy pomocy nucenia odtworzyłaś piosenkę Justina "Everythings Gonna Be Alright".
Dzień 7.
Usiadłaś w kuchni i włączyłaś telewizor. Znowu wiadomości.
"Dzisiejszy program rozpoczniemy od tragicznej wiadomości. Bardzo współczujemy fanom i rodzinie. Justin Bieber właśnie popełnił samobójstwo..."
Właśnie przestał padać deszcz.
Świetny :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://so-many-dreams-one-direction.blogspot.com/
@NikaDirectioner
Boze... Prawie sie poryczalam serce mi bije jak szalone ;ccccc a w oczach lzy ;c xx
OdpowiedzUsuńomg, płaczę <3
OdpowiedzUsuńO matko boska ryczę. Wspaniałe ale takie tragiczne.. ;((
OdpowiedzUsuńJejuu *.* jak z ERIPE-DESZCZ "Właśnie przestał padać deszcz. "
OdpowiedzUsuńKOCHAM TE IMAGINY